Kamień Śląski - Zamek

Selected for Google Maps and Google Earth

Kiedy wjedziemy do wsi, proponujemy rozpocząć zwiedzanie od kompleksu pałacowo-parkowego, a więc od zamku – miejsca urodzenia św. Jacka z rodu Odrowążów – patrona tej wioski. Przed bramą wejściową, po prawej stronie znajduje się monument poświęcony ofiarom I i II wojny światowej z nazwiskami mieszkańców Kamienia i Kamionka poległych podczas obu wojen światowych. Stanął on w 1989 roku w miejscu zlikwidowanego po wojnie pomnika, upamiętniającego mieszkańców Kamienia poległych w I wojnie światowej. Na dziedzińcu zamkowym trudno nie oprzeć się urokowi pałacu, którego obecna, odrestaurowana bryła pochodzi z XVII i XVIII wieku, czasów panowania rodu von Larischów i von Strachwitzów. Początki zamku sięgają zaś XII wieku, kiedy był własnością rodziny Odrowążów. To tu urodzili się i spędzili swoje dzieciństwo św. Jacek (1183-1257) oraz błogosławieni: Czesław (1175-1240) i Bronisława (1200-1259). Od 1361 roku zamek zmieniał właścicieli: najpierw był własnością rycerza Tomasza z Kamienia, potem szlacheckiego rodu Mikołaja Strzały (od 1591 roku), właściciela Strzelec Opolskich i jego spadkobierców: Jana Bessa, Mikołaja i Piotra von Rokowsky, Wacława von Kaldenborn. W 1660 roku nabył go, pochodzący prawdopodobnie z Irlandii, szlachecki ród von Larischów. Zamek został przebudowany na pałac, dobudowano doń kaplicę zamkową św. Jacka z dwubiegowymi schodami z zewnątrz. Wówczas to nastał okres świetności dla Kamienia. Ostatnimi właścicielami Kamienia byli von Strachwitzowie, skoligaceni z Larischami. Od 1808 roku hrabia Hiacyntus von Strachwitz i jego potomkowie rządzili niepodzielnie aż do II wojny światowej kamieńskimi dobrami, promieniującymi na całą okolicę. W 1944 roku w pałacu został urządzony szpital, a w 1945 – go splądrowano, zaś kaplicę podpalono. W ocalałym od pożogi pałacu urządzono dom dziecka. Kiedy w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia rozbudowano pobliskie, poniemieckie lotnisko, dom dziecka zlikwidowano, a pałac zamieniono na obiekt wojskowy, w którym rezydowały wojska sowieckie. Następowała dalsza dewastacja zamku, którą przypieczętował pożar w maju 1970 roku. Najprawdopodobniej podpalenie, albowiem do gaszenia obiektu wojsko nie dopuściło miejscowej jednostki OSP. Pożar zniszczył wszystko. Wydawało się, że pałac już nigdy się nie wróci do dawnej świetności. Stało się jednak inaczej. Za sprawą opolskiego arcybiskupa ks. Alfonsa Nossola w 1990 roku Kuria Diecezjalna w Opolu nabyła obiekt wraz z parkiem. Dzięki wsparciu Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej oraz licznych sponsorów w ciągu 4 lat pałac całkowicie odrestaurowano. Utworzono w nim Centrum Informacyjno-Naukowe Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego, ośrodek rekolekcyjny dla wiernych i kapłanów, centrum konferencyjno-szkoleniowe z bogatym zapleczem hotelowo-gastronomicznym. Wyremontowano oficynę i budynki gospodarcze, które zaadoptowano na bazę turystyczno-noclegową. Do dawnej świetności doprowadzono rozległy park otaczający zamek z licznymi okazami starodrzewia. Zagospodarowano także pobliski staw. Od tego czasu Kamień znów rozkwita, a do sanktuarium św. Jacka, tak jak kiedyś, pielgrzymują ludzie z całej okolicy (zwłaszcza na odpust, odbywający się w niedzielę po 17 sierpnia).

Warto zatem zajrzeć do pałacowego wnętrza i zatrzymać się w kaplicy św. Jacka, do której prowadzą dwubiegowe schody. Obecny jej kształt nawiązuje do stylu całego kompleksu pałacowo-parkowego. Jej wystrój stanowi rokokowy ołtarz ze statuą św. Jacka, sprowadzony ze Siestrzychowic koło Nysy. Święty Jacek trzyma w jednej ręce monstrancję, zaś w drugiej figurkę Matki Bożej. Jak głosi legenda, św. Jacek musiał uciekać z Kijowa przed Tatarami. Zabrał ze sobą eucharystię, by jej nie narazić na zniewagi. Wtedy usłyszał tajemniczy głos: Jacku, Syna zabierasz, a Matkę zostawiasz… Postanowił więc zabrać i figurę Matki Boskiej, która choć z kamienia wcale nie była taka ciężka. Po bokach umieszczone zostały rzeźbione figury błogosławionych: Czesława (patrona Wrocławia) i Bronisławy (norbertanki z Krakowa). Wszystkie trzy postacie łączy pochodzenie ze znamienitego, średniowiecznego rodu Odrowążów. W roku 2001 Kuria Diecezjalna dokupiła także zabudowania folwarczne (wozownia, stajnia, stodoła), które przebudowała i zaadoptowała na Zespół Turystyczno-Wypoczynkowo-Rehabilitacyjny Sebastianeum Silesiacum, oddając go do użytku w 2005 roku. Specjalnością tego na wskroś nowoczesnego, wielofunkcyjnego ośrodka z basenami rehabilitacyjnymi jest hydroterapia metodą ks. Sebastiana Kneippa, czyli zabiegi wodolecznicze połączone z szeroką gamą zabiegów fizykoterapeutycznych. W niedalekiej przyszłości powstanie także arboretum, czyli ogród botaniczny. Ogromną zaletą jest sala konferencyjna oraz nowa kaplica pw. św. Sebastiana dla kuracjuszy i turystów, mogące pomieścić ok. 100 osób. Misją tego balneologicznego ośrodka sanatoryjnego jest bowiem leczenie nie tylko ciała, ale i ducha. Z kompleksem pałacowo-parkowym sąsiaduje także poniemieckie lotnisko, które może stać się w przyszłości przysłowiowym „oknem na świat”. Optymizmem napawa bowiem fakt, że prywatny inwestor zapowiada jego uruchomienie na razie dla szybowców i małych samolotów, a w niedalekiej perspektywie dla stałych połączeń krajowych i zagranicznych. Na terenie wokół lotniska, bogatego w roślinność kserotermiczną Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody Salamandra oraz Opolskie Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Przyrody Stobrawskiego Parku Krajobrazowego BIOS pragną odtworzyć populację susła moręgowanego, który wyginął po II wojnie światowej. Kiedy opuścimy kompleks pałacowo-parkowy i wyjdziemy poza jego ogrodzenie, natkniemy się na pomnik upamiętniający wyróżnienie w 2000 roku wsi Kamień Śląski w Europejskim Konkursie Odnowy Wsi. Informuje o tym także napis z logo tegoż konkursu na ścianie jednego z budynków po prawej stronie. Po przejściu obok odnowionego we wsi stawu – kiedyś zbiornika przeciwpożarowego, docieramy do figury św. Jana Nepomucena, wzniesionej w 1784 roku przez Baltazara von Larischa, na cokole z kartuszem herbowym tego znamienitego rodu. Figura ta sąsiaduje z zabytkowym kościołem parafialnym, obecnie pw. św. Jacka i błogosławionych Czesława i Bronisławy z I połowy XVII wieku. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1335 roku. Najprawdopodobniej w czasach wojny trzydziestoletniej drewniany kościółek spłonął. Wówczas ówczesny właściciel Kamienia - Mikołaj von Rokowsky wybudował murowaną świątynię w I połowie lat sześćdziesiątych XVII wieku. Jak podają wiarygodne źródła patronami kościoła byli wcześniej święci: Urban i Jadwiga, uwiecznieni na witrażach w kamieńskiej świątyni. Gruntownej przebudowie poddano ją w latach 1908-1909. Ze starego kościoła zachowało się jedynie prezbiterium. Na szczególną uwagę zasługują: barokowa rzeźba św. Barbary z połowy XVIII wieku i rokokowa św. Jana Nepomucena. Warto także zobaczyć marmurowe epitafia Ludwika Hiacynta von Larisch i jego żony Zofii, umieszczone na ścianie w pobliżu lewego ołtarza bocznego. Na każdym z nich znajdują się kartusze herbowe i portrety zmarłych wykonane na blasze. Pozostałe epitafia informują o pochówku członków rodziny von Strachwitz, ostatnich właścicieli Kamienia, w krypcie kościelnej pod prezbiterium. Kościół okala dookoła stary mur z kamienia wapiennego z wnękami na stacje Drogi Krzyżowej. Na uwagę zasługuje także kamienny krzyż na placu przykościelnym niedaleko głównej bramy. Został on wzniesiony w 1889 roku przez mieszkańców Kamienia, by uczcić złoty jubileusz kapłaństwa ks. Josepha Scholtysska, autora niemieckojęzycznej Kroniki Kamienia Śląskiego, niezwykle cenionego proboszcza. Do krzyża była przytwierdzona pamiątkowa, dwujęzyczna płyta dziękczynna, którą po 1945 roku mieszkańcy zdjęli i schowali w obawie przed zniszczeniem ze względu na znajdujący się na niej niemiecki napis. Dziś można podziwiać ją w kościele po lewej stronie; wmurował ją tam ks. Rufin Grzesiek, aby ludzie na zawsze zachowali w pamięci postać długoletniego i niezwykle mądrego proboszcza.

Show more
Show less
Save Cancel Want to use bold, italic, links?

Comments (43)

Christos Theodorou on July 28, 2011

Lovely shot. Friendly greetings from Athens.

© SashM on October 30, 2011

like it

Krzysztof.A. Kubicki on November 11, 2011

Fantastyczne miejsce, muszę się znów wybrać, tym razem z aparatem....

Sign up to comment. Sign in if you already did it.

Photo details

  • Uploaded on May 3, 2009
  • © All Rights Reserved
    by m@rtin66
    • Camera: EASTMAN KODAK COMPANY KODAK DX6490 ZOOM DIGITAL CAMERA
    • Taken on 2005/08/23 12:46:45
    • Exposure: 0.002s (1/500)
    • Focal Length: 6.30mm
    • F/Stop: f/2.800
    • Exposure Bias: 0.00 EV
    • No flash

Groups