This is how your name and profile photo will appear on Panoramio if you connect this Google+ account.
You cannot switch to a different account later.
Learn more.
Byłem tam wczoraj (05.06.2014). Kapliczka jest pięknie odremontowana, wokół niej porządek. Magazynu nie ma. Następnym razem, jak tam będę, postaram się zrobić takie samo zdjęcie
Ciagle pamietam te ruiny. Pomimo, ze nie widzialem ich nascie lat. Moje tajemnicze miejsce z dziecinstwa. Pierwsze 5 lat mojego zycia spedzilem niedaleko(Malkow)...
Elbrus to te dwie piramidki otoczone śniegiem na ostatnim planie. Od grzbietu Mussy Aczitary (ok. 3000 m. n. p. m) Elbrus oddalony jest o 63 km. Na pierwszym planie dolina Kluchorska z (niewicoczną na zdjęciu) drogą, prowadzącą przez przełącz na gruzińską stronę.
Jak na każdej stacji benzynowej - oprócz benzyny (w dużych butlach), jest i olej silnikowy (w mniejszych). Po prawej i lewej stronie - zajazdy, bistra i fast foody z o wiele smaczniejszym, niż u nas w podobnych placówkach, jedzeniem. Kierowcy nazywają to miejsce Paryżem.
Zdjęcie zrobione około szóstej rano, w kierunku wschodnim. Widać było nawet biały mur Królewskiej Skały, ale klisza już nie była tak czuła jak oko i nie zarejestrowała. Cóż - musicie jechać sami zobaczyć...
Domiks's conversations
Historyczne foto. L
Byłem tam wczoraj (05.06.2014). Kapliczka jest pięknie odremontowana, wokół niej porządek. Magazynu nie ma. Następnym razem, jak tam będę, postaram się zrobić takie samo zdjęcie
Pozdrawiam
A beautiful landscape, so well photographed - Hello from Athens
Hmmm, co w takim razie robi nad drzwiami napis (widoczny na oryginalnym powiększeniu na papierze fotograficznym) o treści "Restauracja Marysieńka"?
Ciagle pamietam te ruiny. Pomimo, ze nie widzialem ich nascie lat. Moje tajemnicze miejsce z dziecinstwa. Pierwsze 5 lat mojego zycia spedzilem niedaleko(Malkow)...
Elbrus to te dwie piramidki otoczone śniegiem na ostatnim planie. Od grzbietu Mussy Aczitary (ok. 3000 m. n. p. m) Elbrus oddalony jest o 63 km. Na pierwszym planie dolina Kluchorska z (niewicoczną na zdjęciu) drogą, prowadzącą przez przełącz na gruzińską stronę.
Jak na każdej stacji benzynowej - oprócz benzyny (w dużych butlach), jest i olej silnikowy (w mniejszych). Po prawej i lewej stronie - zajazdy, bistra i fast foody z o wiele smaczniejszym, niż u nas w podobnych placówkach, jedzeniem. Kierowcy nazywają to miejsce Paryżem.
Rynek w Oleszycach od tyłu. Lato 1985. Hasło: "Skromniej, ale na własny rachunek" doskonale opisuje to, co zarejestrował aparat.
Powrót ze szczytu Pik KAP (Szczyt Komunistycznej Partii Austrii), kierunek: Alpłagier Alibek.
Przed campingiem dowództwa - szef bazy, który macha w kierunku odchodzącego na Połoninę Wetlińską obozu wędrownego.
Zdjęcie zrobione około szóstej rano, w kierunku wschodnim. Widać było nawet biały mur Królewskiej Skały, ale klisza już nie była tak czuła jak oko i nie zarejestrowała. Cóż - musicie jechać sami zobaczyć...